"Książka to przyjaciel, który nigdy nie zdradzi" - Jaques Velle des Bavveaux

IV Białobrzeski Konkurs Ortograficzny – Dyktando 2013

18 października 2013 roku w sali gimnastycznej Publicznego Gimnazjum im. J. Kochanowskiego w Białobrzegach odbyła się czwarta edycja Białobrzeskiego Konkursu Ortograficznego o Złote Pióro Burmistrza Białobrzegów DYKTANDO 2013 zorganizowanego przez Urząd Miasta i Gminy Białobrzegi, Miejsko – Gminny Ośrodek Kultury oraz Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Białobrzegi. Uczestnicy mieli okazję sprawdzić swoje umiejętności z zakresu polskiej ortografii. Frekwencja tegorocznego dyktanda była wysoka, gdyż w konkursie wzięło udział 126 osób. W szranki stanęło około 99 osób w tym młodzież i dorośli, wśród których byli przedstawiciele placówek oświatowych. W tym roku do udziału w Białobrzeskim Konkursie Ortograficznym zaprosiliśmy również uczniów z gminnych szkół podstawowych – 27 uczniów. Wszyscy uczestnicy walczyli o tytuł Białobrzeskiego Mistrza Polskiej Ortografii oraz cenne nagrody, w tym pióro ufundowane przez Burmistrza Miasta i Gminy Białobrzegi oraz nagrody książkowe. Tekst dyktanda przygotował prof. dr hab. Andrzej Markowski – Członek Rady Naukowej Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a prace sprawdzała Komisja w składzie:
1. mgr Anna Boczkowska z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. St. Staszica w Białobrzegach
2. mgr Katarzyna Kot z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. St. Staszica w Białobrzegach
3. mgr Marta Mikulec z Publicznego Gimnazjum im. J. Kochanowskiego w Białobrzegach
4. mgr Jolanta Kaczmarek z Niepublicznego Gimnazjum „Siódemka” w Białobrzegach
5. mgr Marzena Jakubowska z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. KEN w Białobrzegach
6. mgr Izabela Kiraga z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. KEN w Białobrzegach
7. mgr Edyta Pałczyńska z Publicznej Szkoły Podstawowej w Suchej.
Po sprawdzeniu wszystkich prac Jury postanowiło przyznać:
• w kategorii: szkoły podstawowe
I miejsce i tytuł  Białobrzeskiego Mistrza Polskiej Ortografii:
 - Aleksandrze Bień z PSP nr 1 im. KEN w Białobrzegach
II miejsce
- Kamilowi Rekowi  z PSP nr 1 im. KEN w Białobrzegach
III miejsce
- Bartłomiejowi Sobieniowi z PSP nr 1 im. KEN w Białobrzegach
Wyróżnienia otrzymały:
1. Gabriela Jeżak  z PSP nr 1 im. KEN w Białobrzegach
2. Wiktoria Pietras z PSP nr 1 im. KEN w Białobrzegach
3. Daria Potrzebowska z PSP nr 1 im. KEN w Białobrzegach
• w kategorii młodzież i dorośli tytuł Białobrzeskiego Mistrza Polskiej Ortografii otrzymała:
- Karolina Trześniewska  z  Liceum Ogólnokształcącego im. AK w Białobrzegach
I miejsca zajęły:
- Beata Białkowska – kat. dorośli
- Paulina Bujnowska - kat. dorośli
- Krystyna Pośnik - kat. dorośli
II miejsca zajęli:
- Agata Pośnik z Liceum Ogólnokształcącego im. AK w Białobrzegach – kat. młodzież
- Jarosław Morawski z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. St. Staszica w Białobrzegach
- Tomasz Sarniak  z Liceum Ogólnokształcącego im. AK w Białobrzegach
Wyróżnienia otrzymali:
1. Patryk Ziemnicki z Niepublicznego Gimnazjum „Siódemka” w Białobrzegach
2. Anita Ziółek z Liceum Ogólnokształcącego im. AK w Białobrzegach
Serdeczne podziękowania składamy wszystkim uczestnikom tegorocznego dyktanda, Paniom oddelegowanym do pracy w Komisji oraz panu RobertowiWiśniewskiemu -  Dyrektorowi Publicznego Gimnazjum im. J. Kochanowskiego w Białobrzegach za okazaną pomoc oraz udostępnienie sali gimnastycznej.
A oto teksty tegorocznego DYKTANDA 2013:
Kategoria: szkoły podstawowe
Bajka o bajce
Superzdolni uczniowie jednej z  klas szkoły podstawowej postanowili stworzyć swoją ekstrabajkę. Oczywiście musiałaby w niej być co najmniej jedna królewna. Postanowili, że dadzą jej niekontrowersyjne imię, żeby od razu było wiadomo, że to królewna. Po mininaradzie wybrano imię Różyczka.
To okazało się zadanie nie najtrudniejsze. Dyskusji co niemiara było dopiero wówczas, gdy zaczęto się zastanawiać, kto by mógł być wybranym ukochanym tejże królewny. Zrazu pomyślano o królewiczu, ale po prawdzie – jak stwierdzili po niedługiej debacie – byłoby to zbyt banalne. Z tej samej przyczyny nie przyjęto wersji, w której rej by wodził książę, choćby był najprzystojniejszy.
Z nagła przyszło im do głowy rozwiązanie niebanalne: wybrańcem królewny Różyczki mógłby zostać król. Bo przecież kto powiedział, że król musi być stary? Może być nie młody, ale dojrzały i jeszcze do tego mieć królestwo w nie najgorszym stanie. Może mieć bogactw w bród, a przede wszystkim dużo miodowozłotego bursztynu. Niechby to więc był władca o imieniu Bursztynowy Król, zadecydowano. I odtąd bajka pisała się już niemal sama. Bursztynowy Król zobaczył znienacka królewnę Różyczkę i odtąd myślał tylko o niej. Niespodziewanie i ona zainteresowała się nie żadnym księciem czy rycerzem, lecz tym oryginalnym władcą, który wkrótce zdobył jej serce. Spotykali się w ogrodach różanych, a nad brzegiem bursztynowego morza wyznali sobie dozgonną miłość.
A ostatnie zdanie bajki też z lekka zmodyfikowano. Bo nasi bajkopisarze postanowili, że będzie ono brzmieć: „I żyli razem długo i superszczęśliwie w wymarzonej krainie tuż-tuż obok naszej rzeczywistości”.
Kategoria: młodzież, dorośli
Sjesta futrzaków
Pewnego wczesnojesiennego dnia trójka przerozkosznych futrzaków wygrzewała się na superłożu, stojącym gdzieś pośrodku  rozległej komnaty, zażywając kąpieli w promieniach czerwonozłotawego słońca, które po południu przerzynały się przez ciemnoszare chmury. Było im ekstraciepło i w miarę przytulnie.
Największy z kotów przewalał z wolna swoje szarobure cielsko z lewa do prawa, wszerz łoża, niekiedy tylko łypiąc na wpół przymkniętymi oczami na swoich towarzyszy.
Naprzeciwko niego z lekka zaniepokojona trójmaścista kotka, która wyglądała na zszokowaną, zerkała w tę i w tamtą stronę, jakby szukając pretekstu do miniskoku, który by ją przeniósł z tego, jak to zapewne oceniała,  nie najbezpieczniejszego miejsca.
Trzeci, superpuszysty osobnik, o sierści nietypowej ultramarynowej barwy,  sczepiwszy swoje pazurki z obrzeżem łoża, ni stąd, ni zowąd wyrwał  z na wpół przetartego obicia co najmniej dwa zszarpane kawałki materiału i, przekoziołkowawszy raz-dwa wzdłuż materaca, wynurzył się z nagła na  przeciwległym krańcu łoża, tuż-tuż obok ażurowego baldachimu, skąd rychło przeturlał się w dół, pod łoże.
To obudziło czujność pozostałych minitygrysów, które uniósłszy swoje niby-myślące łepetynki, zaczęły uważnie śledzić nowo powstałą sytuację. Zrazu zaniepokojone i co nieco zjeżone,  szybko jednak odzyskały równowagę ducha, skonstatowawszy, iż poza saltem puszystego huncwota nic się nie wydarzyło. A i on, znalazłszy się popod łożem, jakby się uspokoił i majestatycznie rozłożył na żółto-czerwonym dywanie.
Szarobury i trójmaścista  wymieniły wiele znaczące ziewnięcia i zwinąwszy się w kłębek znieruchomiały na łożu.
Wkrótce w komnacie zapanowała niemal niezmącona cisza, przerywana tylko z rzadka rytmicznym pochrapywaniem któregoś z futrzaków.




POWRÓT NA GÓRĘ

Copyright © Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Białobrzegach - Biblioteka Publiczna - 2017

Design&Engine: www.kaczmarczyk.radom.pl
Ta strona używa ciasteczek (cookies) do prawidłowego działania. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza akceptację ciasteczek.